Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Wiersz na dobrą noc
Wiersz na dobrą noc - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, "Lechoń"
Dzisiaj Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, jakiej trochę nie znamy. Plotkarsko-anegdotyczna. I o Lechoniu, mocno queerowa.
Dzisiaj Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, jakiej trochę nie znamy. Plotkarsko-anegdotyczna. I o Lechoniu, mocno queerowa.
Oczywiście Miron Białoszewski, którego trzydziestą szóstą rocznicę śmierci dziś obchodzimy. To jeden z najważniejszych dla mnie twórców, o którym coś tam na boku popisuję. Oj, przyjdź pismo!
Miłosz w "Piosence o końcu świata" mówi, że nastąpi on dość zwyczajnie - ptaki będą śpiewać, a w morzu pływać delfiny. Po ostatnich doniesieniach na temat przyszłości planety ta wizja staje się mało aktualna. Czy w takiej perspektwie można być optymistą? Jak odnaleźć się w świecie z widmem katastrofy? Czego bronić? O to zamierzam jutro zapytać Tomasa Venclovę oraz Simona Armitage, poetę posiadającego m.in. Order Imperium Brytyjskiego, który będzie kolejnym Poet Laureate. A na dobranoc dzisiaj jego piękny wiersz w tłumaczeniu Jacka Gutorowa.
Fragment z Tuwima dzisiaj, bo tacy nostalgiczni jesteście na fejsie.
"Dzieciństwo"
Gdzie mój rycerz ze swym Rossynantem? Gdzie ów Petzold z obliczem jak grabarz? Kasztelanka gdzie? Cygan Barnabasz Barligunti zwany Rumbarbarum? Gdzie Panagel z Kapitanem Grantem? Tam zostali. A ja – emigrantem Jestem… Tęsknię za ojczyzną moją! Tutaj, u was, obco mi, nieswojo.
Tam wielbłąda miałem na Sudanie, A żyrafę i palmę na Niassie! Gwatemala miała głowy ptasie, Na Jamajce wodospad się pienił, Ktoś rogaty był na Labuanie, Fioletową kochałem Tasmanię, Z dzikusami nocą szły do tańca Jaguary z ”Młodego wygnańca”.
Nowe życie na nowej stronie zaczynam obowiązkowo od Grochowiaka. Dobry wieczór, mam nadzieję, że się sobie spodobamy w nowej odsłonie.
Jeszcze w Dniu Matki wiersz Piotra Mitznera z tomu "Siostra". To bardzo osobista poezja, w której autor odsłania kilka autobiograficznych wątków i trudno o niej pisać, zwłaszcza gdy się z Autorem o tym troche rozmawiało. Ale wciąż sobie obiecuję, że napiszę. Obiecuję poprawę.
Marta Podgórnik jest nominowana do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej za tom “Mordercze ballady”. Przekorne to wiersze, bo Podgórnik się tu bardzo stylizuje i korzysta z żargonu poezji niekoniecznie najnowszej. Dzięki tym zabiegom dostajemy tom, który czyta się z dużym zaciekawieniem i powierzchowną łatwością, co bywa miłe. Na dobrą noc wiersz zaś autobiograficzny, mocny i szczery. Lubię tego rodzaju poezję.
“Nawigacje” Marzanny Bogumiły Kielar są nominowane do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Kielar jest poetką bardzo poetycką, w klasycznym znaczeniu - dużo tu o przyrodzie, przemijaniu, miłości i innych afektach. To dość zaskakujące, że obracając się na mocno przez poezję wyeksploatowanych polach, Kielar daje czytelnikom i czytelniczkom nową opowieść. Poezja Kielar jest bardzo ekologiczna i naprawdę można się zwyczajnie zachwycić. Dziś na “dobrą noc” mam dla was wiersz o tym, co nie jest pocieszeniem.
Do nagrody im. Wisławy Szymborskiej nominowano tom wierszy bez tytułu i bez autora. O tym, że Piotr Janicki napisał "Psią książkę" dowiadujemy się z internetu, bo na wydrukowanych egzemplarzach te informacje się nie pojawiają. To bardzo specyficzna poezja, balansujaca pomiędzy prostotą, a abstrakcją. Mocno niejednoznaczna i nie zdziwię się, że wiele osób uzna ją za trudną lub niezrozumiałą. Wybrałem wiersz chyba najbardziej leżący w estetyce poetyckiej powszechnie akceptowanej. Sami zobaczcie.