Adam Mickiewicz, Wiersz na dobrą noc
[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Adam Mickiewicz, *** ("Komar, niewielkie licho")
Na dzisiaj mam dla Państwa wiersz o komarach, bo jak się okazuje jest taki, nawet ciekawy, a jego autorem jest... Adam Mickiewicz.
Na dzisiaj mam dla Państwa wiersz o komarach, bo jak się okazuje jest taki, nawet ciekawy, a jego autorem jest... Adam Mickiewicz.
Kończy się lipiec więc czas na "Lipiec na Białorusi" Izabeli Fietkiewicz-Pasek. To poezja bardzo faktograficzna, biograficzna i topograficzna. Może niezbyt poetycka i liryczna, ale niezwykle ciekawa i intrygująca w formie.
Giuseppe Ungaretti w przekładzie Grzegorza Franczaka dla Państwa. Smutne i piękne są te wiersze. Bardzo polecam zajrzenie do tomu wydanego przez Lokator, bo można się naprawdę zachwycić "Radością katastrofy".
Nie, panie Autor, to nie dusza - to komary! A bardziej na serio - Piotrowi Mitznerowi gratuluję zdobycia Nagrody Poetyckiej im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego za najlepszy tom poetycki roku. Za "Siostrę" z której pochodzi ten drapliwy wiersz.
Ciepło!
Zatem dzisiaj wiersz nadesłany przez P., bo o miłości i radosny, prosty i anegdotyczny.
Autorką jest Krystyna Mitzner, poetka o krótkiej i tragicznej, zaledwie dwudziestotrzyletniej biografii. Piotr Mitzner poświęcił jej tom wierszy "Siostra".
Za to melduję, że skończyłem czytać nowego Małeckiego (wyjdzie we wrześniu) i choć wciąż widzę, że można było napisać to lepiej, uniknąć pewnych oczywistości narracyjnych, to jest to najlepsza od "Dygotu" jego powieść. Na szczęście, bo po ostatniej to trochę się o Małeckiego martwiłem.
Dawno tu poezji nie było, ale wakacje i wyjazdy nigdy nie służą skupieniu na wierszach. Dzisiaj rocznica rozpoczęcia Wielkiej Akcji - likwidacji warszawskiego getta. Do obozu zagłady w Treblince trafiła m.in. Henryka Łazowertówna. Miała trzydzieści trzy lata i była znaną już poetką. Zatem na noc "Sen" z 1934 roku. Sen, w którego finale wizja samotnego człowieka na placu budzi w przestrachu podmiot liryczny. Trudno oprzeć się wrażeniu jakby poetka widziała przyszłość. A przecież tego nikt sobie nie wyobrażał. SEN Taki sen: odjeżdżam gdzieś sama i bardzo daleko — do stacji nieznajomej,...
Marcin Świetlicki, "Cięcie" Zła noc. Dzień dobry. We dnie się nie wydaje, we dnie się egzystuje. Biednie, ale z honorem. Nocą jest się Judaszem, Werterem oraz Batmanem. Nocą jest się przegranym. Zbudzić się całkiem samotnie, bez fajek i bez nikogo obok. Wstać i wyjść. Zła noc. Dzień dobry.
Adam Zagajewski dla Państwa. W 25 rocznicę masakry w Srebrenicy. Taki urok tej rubryki poetyckiej, że na dobranoc tu nie zawsze bywa miło.
Nadzieja i niepewność. Te uczucia jakoś nas - tych, co głosowali - łączą. Niezależnie od preferencji wyborczych. Jutro będziemy znali wyniki, ale wiersz Barańczaka mówi o tym, że prawdziwe wyniki naszych działań wyjdą na jaw za wiele lat. I może ich już nie zobaczymy? Kto wie?
Janina Królińska na imieniny Ignacego Mościckiego w 1930 roku wyrażala entuzjazm, który brzydko nam dziś pachnie. Serwilizmem i służalstwem. Ale gdzieś tam, w ostatnim wersie ma Królińska rację - nastanie Polska, która będzie zbierać plony naszych decyzji. Nie w poniedziałek, ale po latach. Mogą być ona różne, mogą Państwo je sobie wyobrazić bez mojej pomocy. Mogą też Państwo sprawić, że będą to plony może nie idealne, ale przynajmniej rozumiejące, że przyroda lubi różnorodność. Tyle na dobrą noc.