Czarne, Hanna Jankowska, Hisham Matar

Hisham Matar, "Moi przyjaciele", tłum. Hanna Jankowska

Na półeczkę z "książkami roku" odkładam powieść Matara w przekładzie Hanny Jankowskiej.

Jest to opowieść o wielu stratach. Główny bohater żegna się z przyjacielem, który - zapewne na zawsze - wyjeżdża do Ameryki. Spacer z dworca kolejowego przez ulice Londynu zamienia się w relację z przeszłości. Tragicznej, bo w końcu to powieść o uchodźcach z Libii. I historii tego kraju.

Dla mnie to opowieść o literaturze i jej znaczeniu dla budzenia świadomości. Zwrotnym punktem w życiu bohatera było przecież - przed laty, jeszcze w Libii - usłyszenie w audycji opowiadania pewnego debiutującego pisarza. Opowiadania o tym, że wolność zabiera się po kawałku. Aż nic z nas nie zostanie.

Ocalenie siebie i stawianie oporu są w tej książce ważnymi tematami.

Wreszcie to - jak sufluje tytuł - historia przyjaźni. Poruszająco skonstruowana.

Może sie Państwo skuszą na lekturę. Jest to bowiem powieść, którą - przy wszystkich jej ciężarach - czyta się lekko. W końcu mowa o spacerze po Lodnynie w nienajgorszą pogodę.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W rosole u Musierowicz