Posty w kategorii recenzja

Czytaj post
Ośrodek KARTA, Michał Römer

[RECENZJA] Michał Römer, "Miłość z lupanaru. Intymny dziennik wileńskiego adwokata"

Obok łóżka zawsze mam kilka książek czekających na lekturę. Odkładam tam tytuły, które - jak zakładam - da się odstawić po kilku minutach i wrócić do nich następnego dnia. I tak przez miesiąc, czasem pół roku. To doskonała metoda, żeby przeczytać choćby “Dzienniki” Andersena (tłum. Bogusława Sochańska), które są w lekturze dziełem dość nudnym, choć jako całość stanowią niezwykły portret epoki. Gdy powiedziałem tłumaczce, że przeczytałem to monumentalne dzieło “od deski do deski” była szczerze zaskoczona. Taki los dzieł, które przydają się raczej wąskiemu gronu specjalistów i specjalistek, a...

Czytaj post
Znak, Adeline Dieudonné, Beata Geppert

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Adeline Dieudonné, „Prawdziwe życie”

Mija kilka godzin od lektury, a ja dalej czuję się podenerwowany, gdy patrzę na okładkę książki Adeline Dieudonné, „Prawdziwe życie” (tłum. Beata Geppert). To niezwykle sprawnie napisany thriller obyczajowy, który czyta się w ekspresowym tempie.

PEŁNA RECENZJA W SERWISIE PASJE

Czytaj post
Pauza, Ariana Harwicz, Agata Ostrowska

[RECENZJA] Ariana Harwicz, "Zgiń, kochanie"

O tym, że rodzina jest największym utrapieniem człowieka wiemy z życia i literatury nie od dziś. To doskonała pożywka dla wszystkich twórców od zarania dziejów, więc trudno wymyślić coś nowego, a jednak Harwicz po trochu się to udaje. “Za każdym razem, gdy na niego patrzę, przypomina mi się, jak mój mąż klęczał za mną i już, już miał mi się spuścić na plecy, ale w ostatniej chwili wpadł mu do głowy pomysł, żeby mnie obrócić i wejść. Gdyby mnie wtedy nie obrócił, gdybym zacisnęła uda, gdybym złapała go za fiuta, to teraz nie musiałabym jechać do cukierni po tort śmietanowy albo...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Julia Fiedorczuk

[RECENZJA] Julia Fiedorczuk, "Pod słońcem"

Czy Państwo też już zweryfikowali swoją zdolność do czytania w czasach pandemii? Miały być sążniste tomiszcza, przeczytany Tołstoj czy Proust, a wam dalej ciężko się zabrać za krótką nowelkę? Możemy się rozgrzeszyć - rzeczywistość nie jest najprostsza, a do tego chyba wszyscy jesteśmy przebodźcowani. Wyjście do sklepu zaczyna przypominać przygotowania do wizyty w laboratorium chemicznym, a codzienne gotowanie sprawia, że mam wrażenie, jakbym zamienił się w zmywarkę na dwóch nogach. Na szczęście rzeczywistość wynagradza mi to większą niż zwykle dostępnością ciekawych wykresów i statystyk, a...

Czytaj post
W.A.B, Katarzyna Tubylewicz

[RECENZJA] Katarzyna Tubylewicz, "Bardzo zimna wiosna"

“Bardzo zimna wiosna” za oknami, ale też na moim stoliczku w postaci książki Katarzyny Tubylewicz. Autorka znana głównie z prozy obyczajowo-psychologicznej sięgnęła po kryminał i choć gest ten wydawać by się mógł świetnym trikiem marketingowym (Tubylewicz mieszka w Szwecji, szwedzkie kryminały sprzedają się dalej świetnie, kryminały w ogóle sprzedają się całkiem przyzwoicie i to nie pierwszy transfer do tego gatunku), to efekt jest naprawdę przyzwoity.

Główną bohaterką swojej książki Tubylewicz uczyniła polską absolwentkę skandynawistyki, która do Szwecji ucieka przed przemocowym mężem....

Czytaj post
Znak, Marek Sterlingow, Dorota Karaś

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Dorota Karaś, Marek Sterlingow, "Walentynowicz. Anna szuka raju"

Czy reportaż biograficzny może wciągać jak najlepsze kryminały? Czy biografia Anny Walentynowicz może być opowieścią na miarę Jamesa Bonda w polskich realiach? Niemożliwe? A jednak.

Anna Walentynowicz jest intrygującym przykładem ikony, z którą prawie nikomu nie jest po drodze. Współautorka sukcesu „Solidarności” została - trochę na własne życzenie - sprowadzona do jednowymiarowego obrazka. Dorota Karaś i Marek Sterlingow udowodnili, że jej biografia jest opowieścią o skomplikowanych losach polskiej historii. Wielkim osiągnięciem autorów reportażu biograficznego „Walentynowicz. Anna szuka...

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Lucyna Olejniczak

[RECENZJA] Lucyna Olejniczak, "Księżniczka"

Książki oceniamy po okładce, tytule, opisie, biogramie autora/autorki. Tak zwane parateksty są prezentacją treści i jednak ważnym jej elementem. Na ich podstawie możemy albo odrzucić dany tytuł, albo go przysposobić do lektury. Nie ma w tym nic złego, przecież po to się pisze blurby, po to redakcja i autorzy siedzą nad tymi opisami czasem dłużej niż nad niejedną stroną z książki. Czasem to działa fantastycznie i dajemy się nabrać, czasem szczęśliwie chroni nas przed złym wyborem, a niekiedy niestety sprawia, że po dany tytuł nie sięgamy, a warto. Przed Państwem trzecia z tych dróg. Co...

Czytaj post
Dwie Siostry, Agata Tuszyńska, Iwona Chmielewska

[RECENZJA] Agata Tuszyńska, Iwona Chmielewska, "Mama zawsze wraca"

Dopiero przed chwilą zerknąłem na czwartą stronę okładki tej książki i aktualnie jest osobą skonfudowaną. Za czterdzieści osiem stron wydawca życzy sobie 50 zł. Czy tylko mi się wydaje to wygórowaną sumą? Jest to co prawda książka kolorowa, wydrukowana na bardzo eleganckim papierze i wydana pieczołowicie, ale zaczynam się zastanawiać na ile wspomnienia z czasów Holokaustu mogą być i powinny być przerabiane na zbytkowne bibeloty. Bo - za przeproszeniem - czym jest ta książka? Nie jest to książka dla dzieci, bo zdecydowanie wspomnienia Zosi Zajczyk (Jael Rosner) nie nadają się do lektury...

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Filip Łobodziński, Quino

[RECENZJA] Quino, "Mafalda"

Odświeżanie relacji “koronawirus na żywo” przestało już mnie satysfakcjonować i wziąłem się za robotę. Szybko mi przeszła ochota, bo pierwszym zadaniem, jakie wczoraj miałem do wykonania było spisanie wywiadu z pewnym psychologiem o… koronawirusie, ale taka karma, trzeba zjeść co się kupiło. Mam idealne warunki do kwarantanny - pies dostał tabletki na odrobaczanie i chce wychodzić na zewnątrz średnio co dwie godziny nie patrząc na porę, a za oknem pogoda kusi długimi spacerami nad Wisłą. Po kilku godzinach walki z wywiadem i zapoznaniu się dokładnie z doniesieniami na pudelku trzeba było...

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Aleksandra Wstecz

[RECENZJA] Aleksandra Wstecz, "Kwiaty rozłączki"

Smutna i piękna jest opowieść Aleksandry Wstecz. “Kwiaty rozłączki” to tom wierszy układających się w opowieść o różnych rozstaniach i potrzebie bycia z drugą osobą. Pierwszoosobowa narratorka opowiada o swoim rozwodzie, zdradzie, przyglądaniu się małżeństwu swoich rodziców, miłości warunkowej i bezwarunkowej. O przyglądaniu się “lajfom” eksa z podróży, wyrzucaniu rzeczy przy rozstaniu, zmianie nazwiska po rozwodzie (i ojciec mówiący do córki: “znowu nasze”), życiu w małym miasteczku, gdzie wszyscy wiedzą o tobie wszystko.

Aleksandra Wstecz bywa brutalnie szczera i nie owija w bawełnę, a...