Posty w kategorii recenzja

Czytaj post
W.A.B, Katarzyna Okrasko, Eduardo Galeano

[RECENZJA] Eduardo Galeano, "Dzieci czasu"

Pamiętam, że gdy otworzyłem kopertę z książką Eduardo Galeano i rzuciłem okiem na okładkę, ruchem zdecydowanym odłożyłem ją na stosik “książki, które bym przeczytał gdybym wygrał w totka i spędzał czas pomiędzy Miami a chatką w stylu zakopiańskim”. Książkowy kalendarz “z dziejów ludzkości” - to nie brzmiało najlepiej. Na wikipedii mam serwis, który mówi mi co wydarzyło się każdego dnia i nie sądziłem, że Galeano przebije te informacje. I tak książka się odleżała, aż nadszedł ten moment, gdy - nie, nie wygrałem w totka - znudzony czytaniem zarobkowym postanowiłem dać jej kilka minut szansy....

Czytaj post
Dorota Kotas, Niebieska Studnia

[RECENZJA] Dorota Kotas, "Pustostany"

Ja bym tej książki na waszym miejscu nie zignorował. Sprawna i intrygująca literatura, zapowiadająca wielki talent, który musi trochę okrzepnąć, a wtedy autorka pewnie da nam popalić. Póki co mam przed sobą świetną zapowiedź przyszłych dzieł. Drodzy agenci - na waszym miejscu już bym się licytował na zaliczki.

Kolejna książka o trudach życia w epoce późnego kapitalizmu? O smutku bezrobocia, trudnościach w kontakcie ze społeczeństwem i męce tworzenia? Kolejna kobieca postać, która pałęta się po świecie lękliwie i trochę bezcelowo? Wszystko po trochu, ale Dorocie Kotas udaje się stworzyć...

Czytaj post
Beata Kowalik, Mova

[RECENZJA] Beata Kowalik, "No pasa nada! Nic się nie dzieje"

Zbiór reportaży Beaty Kowalik jest wyjątkowo nierówny - między ciekawymi i mocnymi tekstami o meksykańskiej kulturze macho plącze się wiele reportaży czy artykułów, których obecność w książce jest przeciętnie uzasadniona, a autorka przez długi czas opowiada nam właściwie to samo, tylko na innych, niewiele się od siebie różniących przykładach. Ale nie o tym chcę dzisiaj wam opowiedzieć, bo historia, którą Kowalik przedstawia nie jest szczególnie zaskakująca i znamy ją z prasy, reportaży, warto przyjrzeć się zatem innej kwestii, a mianowicie naiwnemu podejściu autorki do...

Czytaj post
Znak, Tadeusz Konwicki

[RECENZJA] Tadeusz Konwicki, "Klepsydra i kalendarz"

“Moje pokolenie zaczytywało się w książkach na śmierć. Co gorsza, moje pokolenie wierzyło w książki. (...) były oknem na świat i oknem w niebie, połykaliśmy gorączkowo w dzień i w nocy, kryjąc się przed najbliższymi. I każdą książkę przechorowywaliśmy ciężko, bo wierzyliśmy każdej książce”. Nowe wydanie “Kalendarza i klepsydry” to świetna okazja do spotkania z Konwickim, pisarzem, który trochę został sprowadzony do roli warszawskiej “legendy”, obrazka budzącego sympatię pana z kotem, a w tej książce ujawnia się jako twórca niezwykle sceptyczny wobec świata, który czasem go trochę raduje,...

Czytaj post
Dominika Górecka, Pauza, Książki. Magazyn do czytania, Elise Karlsson

Książki. Magazyn do czytania - Elise Karlsson, "Linia"

W Książki. Magazyn do czytania znajdziecie też kilka słów o "Linii" Elise Karlsson, która już niedługo ukaże się nakładem Wydawnictwo Pauza w przekładzie Dominiki Góreckiej. To powieść idealnie skrojona pod kogoś, kto nie lubi nadmiaru metaforyki, zbędnych opisów czy ckliwości. Opowieść o korporacyjnym życiu, ale bez klasycznego użalania się nad mechanizmami systemu. Bardzo polecam, bo się czyta "Linię" sprawnie i nawet kilka scen zostaje pod powiekami na dłużej.

Czytaj post
Czarne, Książki. Magazyn do czytania, Filip Skrońc

Książki. Magazyn do czytania - Filip Skrońc, "Nie róbcie mu krzywdy"

Od dzisiaj w kioskach Książki. Magazyn do czytania, a tam dwie moje recenzje. Zacznijmy od Filipa Skrońca i książki, której nie polecam, wręcz odradzam, bo jest to opowieść reporterska narcystyczna i z kolonialnymi obrazkami, których nie cierpię. A tu fragment, który nie wszedł do wydrukowanej recenzji. --- “Nie róbcie mi krzywdy” otwiera cytat z “Jądra ciemności” Josepha Conrada, w którym narrator przygląda się bezimiennemu, czarnemu biedakowi z zawiązanym na szyi "strzępem białej przędzy". Skąd go wziął? Czy to amulet? Narrator podkreśla, że “zdumiewająco to wyglądało na czarnej...

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Empik, Książka Tygodnia, Maria Stiepanowa, Agnieszka Sowińska

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Maria Stiepanowa, "Pamięci pamięci"

Dzieło-arcydzieło.

Czytając „Pamięci pamięci” Marii Stiepanowej (tłum. Agnieszka Sowińska) czułem się rozgrzeszony z mojej zazdrości wobec cudzych historii i zapraszany do wspólnego przeżywania, ale nie takiego ekshibicjonistycznego, nikt tu nie mówi mi „współodczuwaj”, autorka stonowanie sugeruje „wybierz sobie coś z mojej historii”. I wybierałem, przyglądałem się, wyobrażałem sobie przedmioty, fotografie, sytuacje, ludzi. Płynąłem przez pamięć. Rozpływałem się w niej. Bo Stiepanowa stworzyła dzieło, które porywa i obezwładnia literacką doskonałością.

Wiem, że to ma 600 stron, do tego wydane...

Czytaj post
Zofia Stanisławska, Bernardo Kucinski, Claroscuro

Bernardo Kucinski, "K. Relacja z pewnych poszukiwań"

Jednym ze słów, które staram się wyrugować ze swoich tekstów i recenzji jest słowo „wstrząsający”. Nadużywane i zużyte straciło już swój pierwotny wydźwięk, dzisiaj co druga książka jest „wstrząsająca”, a w przypadku reportaży dotyczy to chyba dziewięćdziesięciu procent tekstów. I kiedy trafia się naprawdę wstrząsająca książka, po której trudno zasnąć, istnieje obawa, że użycie tego słowa wcale nie sprawi, że pobiegniecie do księgarni czy biblioteki, by ją złapać w swoje ręce. A powieść Bernardo Kucinskiego, brazylijskiego pisarza i dziennikarza pochodzenia żydowskiego, którego przodkowie...

Czytaj post
Agora, Piotr Głuchowski, Łukasz Kosmicki, Marcel Sawicki, Karolina Prewęcka, Fabuła Fraza, Katarzyna Dryńska, Oficynka

[KSIĄŻKI PORZUCONE odcinek 1]

Pogadajmy. Na stronie Zdaniem Szota ukazuje się kilkanaście recenzji miesięcznie, co nie znaczy, że piszę o wszystkich książkach, które trafiły w moje ręce. Czasem się zmuszam i kończę książkę, której lektura nie sprawia mi żadnej przyjemności, ale robienie tego w wolontariacie jest bardzo irytującą działalnością i jednak sporo tytułów ląduje na półkach niedoczytanymi i porzuconymi.

Tu się zaczyna dylemat - zgodnie z zawodową etyką recenzje piszemy dopiero po przeczytaniu książki, bo oczywiście warto wiedzieć jak wygląda narracja, jakie jeszcze “wspaniałości” czekają recenzenta/recenzentkę,...

Czytaj post
Znak, Danuta Tymowska

[RECENZJA] Danuta Tymowska, "Jane Goodall. Pani od szympansów"

Kim jest Jane Goodall pewnie większość z was wie, ale na zasadzie obrazków z telewizji czy internetu plus kilku podstawowych wiadomości, dlatego książka Danuty Tymowskiej wydawała się być bardzo atrakcyjną propozycją, by poszerzyć naszą wiedzę o tej niezwykłej naukowczyni. Wydawała się, bo niestety autorce wyszła opowieść o tym jak nie pisać o Afryce. Nigdy i nigdzie już.

Co mi się nie podoba? Już pomijając nieciekawą opowieść i formułę sprawozdania z życia Goodall, to krew mi popsuły takie sformułowania jak notoryczne pisanie, że Goodall wyjeżdżała na “Czarny Ląd”, które to sformułowanie...