Czarne, Piotr Marecki, instagram, zdaniem_szota
Instagram #955
Polska przydrożna czytana w Polsce parkowej. A co u Państwa? #zdaniemszota #polskaprzydrożna #piotrmarecki
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Kwi 27, 2020 o 9:34 PDT
Polska przydrożna czytana w Polsce parkowej. A co u Państwa? #zdaniemszota #polskaprzydrożna #piotrmarecki
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Kwi 27, 2020 o 9:34 PDT
W miejscowości z której pochodzę w ciągu roku aresztowano burmistrza za łapówkarstwo i proboszcza za pedofilię, dlatego nie mogłem sobie odmówić przyjemności i objąłem patronatem książkę Kalli Papadaki "Dendryty", która dzieje się w Camden, amerykańskim mieście, które słynie m.in. z tego, że miało tam miejsce pierwsze masowe morderstwo w Stanach, a trzech burmistrzów skończyło w więzieniu z wyrokami za korupcję. Bardziej na serio to powieść Papadaki jest sagą o greckich imigrantach, którzy w Camden próbują zrealizować swój "amerykański sen". Jak im to idzie? Jak wygląda Ameryka oczami...
Obiecałem co jakiś czas pisać o książkach, które porzuciłem w lekturze. Bo przecież nie można się zmuszać, gdy po pięćdziesięciu stronach człowiek ma ochotę porządkować makarony.
Nie udało mi się przebrnąć przez “Marnego” Andrew Seana Greera (tlumaczenie Dorota Konowrocka-Sawa), która to książka moim zdaniem w tytule się samookreśla.
Główny bohater - bufoniarski pisarz, którego ksiązki przestają się sprzedawać, dostaje zaproszenie na ślub swojego eksa. Co robi każdy z nas, jak się okazuje, że jego eks chce nam się pokazać w swoim aktualnym szczęściu? Przełyka żabę i idzie tam mając nadzieję,...
[Dzień Widoczności Lesbijek]
Takie dzisiaj święto obchodzimy, zatem czas na przedwojenną lesbijką. Mamy 1929 rok i jesteśmy w Żółkwi. A tam...
(fragment nadciągającej książki "Panna doktór Sadowska"):
Dziewiętnastoletnia uczennica seminarium nauczycielskiego Olga Redkówna podczas nieszporów „z zimną krwią podeszła bez najmniejszego szmeru do klęczącej zakonnicy Prudencji Chrostkównej, do której oddała trzy po sobie następujące strzały rewolwerowe”. Morderczyni, która „niejednokrotnie okazywała objawy anormalnej miłości wobec zakonnicy”, broń ukradła ojcu. Podczas wizji lokalnej Redkówna...
Zdobywca puszczy #zdaniemszota #piesektajfun
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Kwi 25, 2020 o 4:58 PDT
Napisałem ostatnio - wspominając nadchodzący przewodnik Szczygła po Pradze - że czeska kuchnia jest czymś, czego nie cierpię i dlatego zawsze w Pradze chodziłem bardziej pijany niż gdziekolwiek. I oto znajduję u Szczygła odpowiedź na wszystkie moje problemy z czeskimi kulinariami! Książkę zamówcie sobie na stronie wydawcy, ja tu prowadzę product placement okropnie nepotyczny i się tego nie wstydzę.
Mariusz Szczygieł pisze o Pradze w taki sposób, że nie trzeba tam jechać. Ba - w ogóle nie trzeba przez cały dzień z domu wychodzić (przecież makaron mam od 2 miesięcy nakupiony). Jako autor Dowody na Istnienie nie mogę recenzować, każda moja opinia może być odczytana jako próba podlizania się naczelnemu, no ale sami wicie-rozumicie. No to jest takie cudeńko, że ciężko się opanować. Do tego zdjęcia Filipa Springera i ładna oprawa graficzna. Z takimi przewodnikami to ja bym nawet dał się zaprowadzić do czeskiej knajpy (a uważam czeską kuchnię i restauracje za coś naprawdę okropnego).
Dziś szósta rocznica śmierci Tadeusza Różewicza i wiersz dziś obowiązkowy. Czytam właśnie listy Różewiczów i Voglerów. Dla biografów to gratka, dla czytelników jednak męka, ale też ciekawa opowieść o "męskiej" przyjaźni. Za to znalazlem tam ładną trawestację samego siebie dokonaną przez Różewicza: "Zdradzony przez awangardę zaniedbany przez kobiety lekceważony przez czynniki... kim jestem... motylem na tym wielkim śmietniku życia". (4.10.64) Był motylem, choć dziś trudno to sobie uświadomić.
Kobiety kobietom... ja się na tym nie znam, ale co Wy sądzicie?